sobota, 16 kwietnia 2016

Znana metka/ Tommy Hilfiger- czy warto?

  Witam serdecznie wszystkich odwiedzających bloga! Ostatnio kiepsko z częstotliwością i nic mnie nie usprawiedliwia. Po prostu tak wszyło, sory. Myślę,że będzie lepiej :)
 
  Dzisiaj kolejny temat, w którym czuje się niczym ryba w wodzie ;>  Post mam nadzieje, że rozpocznie moją serię wpisów poświęconych recenzji znanych, drogich, ale czy aby na pewno wartych tak grubych pieniędzy? No i oczywiście umówmy się- drogo dla mnie oznacza kilka stów, dla Ciebie może to być kilka tysięcy, także nie oceniamy się nawzajem. 

  Tak więc dziś na pierwszy rzut idzie kurtka Tommiego Hilfiger'a. Cóż to za Tommy? Jest to projektant mody słynący chyba najbardziej ze swojego znaczka, charakterystycznej poziomej flagi Polski ;p A tak na poważnie jest to człowiek który stworzył (Zaraz obok Kleina i Gusses) najbardziej rozpoznawalną amerykańską markę. Jest ona symbolem snu amerykańskiego. Poza niezwykłą jakością, która przyciąga wielu klientów, kolejnym pozytywem jest funkcjonalność jego ubrań, perfum, a nawet dodatków do łazienki(tak, wyszła również niejedna mydelniczka Hilfigera.:D). Są to rzeczy niezwykle przydatne i praktyczne, ale również eleganckie, które potrafią wpisać się idealnie w każdą okazję. 

Ja osobiście posiadam tę oto kurteczkę pana Tommiego: 

   Nie krzyczcie na mnie, że nie pokazuje całej kurtki, ale po pierwsze nie mogłam znaleźć jej zdjęcia w internecie o czym za chwile, a po drugie wiecie jak ciężko zrobić sobie takie zdjęcie? Poza tym ona z każdej strony wygląda praktycznie tak samo. 

   Przechodząc już do sedna jestem właścicielką tej kurtczyny od jakiś 2 lat i co nie co mogę na jej temat powiedzieć. 

   Co to za model? Niestety nie potrafię odpowiedzieć na to podstawowe pytanie. Jest to kurtka z najbardziej znanej linii Tommiego Hilfigera o takiej samej nazwie, powstałej w latach 90. Niestety tego modelu nie dostaniecie już na pewno w Polsce ani w żadnym sklepie internetowym, ponieważ był to model limitowany.  Znalazłam podobną, jednak różni sie kilkoma detalami, a nazywa się Gabriella. Nasuwa wam się pewnie pytanie po co robię post o tej kurtce skoro nie jest ona już dostępna? Chce wam przedstawić delikatny zarys samej marki i tego czy jest ona warta swoich cen czy też nie.

   Co warto zaznaczyć na początek jest idealne okrycie zwierzchnie na taki okres przejściowy z jakim obecnie mamy do czynienia. Kiedy jest zimno ogrzewa mnie, puch, który jest umieszczony w materiale sprawdza się idealnie na wietrzną czy czasem nawet mroźną pogodę. Kolejny plus jest taki, że gdy pogoda w ciągu dnia się poprawia, wystarczy ją rozpiąć- nie przegrzejecie się, gwarantuje ;)

   Kurta na wierzchu w całości jest czarna, pikowana. Jedyny detal zewnętrzny stanowi logo oraz suwak z czerwonym akcentem. Kurtka jest przyjemna w dotyku, można ją łatwo złożyć,a w sumie zwinąć i wrzucić do torby. Nie gniecie się dzięki śliskiemu materiałowi z jakiego jest wykonana. Materiał ten ma jeszcze jedną zaletę- nie brudzi się. Nawet kiedy czymś się poplamicie wystarczy przetrzeć chusteczką.

   Wewnątrz zastosowano czerwony materiał, który stanowi świetne przełamanie monotonnej kolorystyki, ale nie odbiera kurtce elegancji. Nie brudzi się w środku.

   Czerwone są również wnętrza rękawów. Jest to dobre połączenie kiedy naprawdę nie chcemy mieć zwykłej kurtki w czarnym kolorze. Podwijamy rękawy i wdzianko wygląda żywiej.

  Kurta zasuwana jest na ekspres, z reguły nie sprawia on problemów, czasem jednak zdarzy mu się przyciąć.

    Ja posiadam rozmiar XL i jest ona na mnie troszkę za duża. Być może widzę to tylko ja, ale kiedy zapnę kurtkę biorąc pod uwagę, ze jest ona puchowa pogrubia mnie nieco. Ale w zamian za ciepło jakie daje jestem w stanie to przeżyć ;p Warto jednak nadmienić, że wszystkie kurtki Tomka mają sprawiać wrażenie luźnych i nieco przydużych. 

    Jedyny minus jaki ja dostrzegam to to, że pierze niestety wychodzi na zewnątrz. I to nie jedno czy dwa tylko praktycznie cały czas można by skubać powierzchnię. Jednak skubie sobie tak dwa lata i jeszcze sporo tego pierzu pozostało na swoim miejscu. :D

       Zastawiacie się pewnie ile ta kurteczka kosztowała i skąd ją mam :D Ano, kurtkę mam z USA, a w przeliczeniu kosztowała ona..899.99 . Wiem, że jest to góra pieniędzy za puchową kurteczkę na wiosnę. Wiem o tym doskonale i pewnie nie wydałabym na nią tyle kasy w Polsce. Jest to dobra kurtka, na pewno z tej wyższej pułki jeżeli chodzi o jakość, no ale.. nie przesadzamy! Jest ona warta kilku stów, jak dla mnie maksymalnie 500 zł. Jest to kurtka praktycznie nie różniąca się niczym od tych, które są obecnie dostępne na rynku. Szczerze je wam polecam, ja osobiście w tym momencie kupiłabym ja ponownie, ale na jakiejś wyprzedaży.

To chyba na tyle jeśli chodzi o moją perełkę. Co sądzicie? Warta swojej ceny czy też nie? A moze macie cos Tomka i macie totalnie odmienne zdanie niż moje? Zapraszam do dyskusji!

Buziaki! <3

15 komentarzy :

  1. Pewnie świetna na wiosnę, ale tak samo jak ty nie wydałabym na nią tyle pieniędzy ;)

    http://anothergirlinthesea.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie świetna na wiosnę, ale tak samo jak ty nie wydałabym na nią tyle pieniędzy ;)

    http://anothergirlinthesea.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Posiadam jeansową kurtkę od Tommy'ego. Kupiłam ją w SH za 10-15 zł, a jestem z niej tak bardzo zadowolona, jakbym kupiła ją za oryginalną cenę :D Mam jeszcze różowy sweterek od Hilfigera i jakość po prostu powala na kolana. Po moich produktach widzę, ile serca jest włożone w te ubrania.
    >foxydiet<

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda bardzo ładnie, ale za kurtkę nie dałabym więcej niż sto złoty ;) dla mnie nie liczy się marka, jestem oszczędną lumpeksiarą i znam się na promocjach jak nikt. Taką górę pieniędzy wolałabym zainwestować- np. w swoje mieszkanie albo wakacje :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. ja ostatnio kupiłam sobie dwie koszulki Tommy'ego i sa świetne, czasami można się rozpieszczać ;)
    swinkakloska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie jest świetna jednak jej cena mnie powaliła:/ Chyba bym tyle za nią nie dała. Wolę kurtki 4F, przynajmniej są "troszkę" tańsze :)
    http://zyciepelnekoloru.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurtka pięknie na Tobie wygląda jednak myślę że nie dałabym tyle kasy :)

    hopex5.blogspot.com
    Zostaw coś po sobie, odwdzięcze się :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurtka jest genialna! :)
    Bardzo mi się podoba.
    Aczkolwiek jej cena mnie troszeczkę przeraża.
    z-pasja-w-obiektywie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurtka jest prześliczna. Oprócz tego widzę nawiązanie do mojego posta :). Raczej będę u Ciebie częstym gościem bo bardzo mi przypadło do gustu co piszesz i jak to robisz. :) Zapraszam do mnie.
    http://blondynkapiszeiwidzi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurtka jest prześliczna. Oprócz tego widzę nawiązanie do mojego posta :). Raczej będę u Ciebie częstym gościem bo bardzo mi przypadło do gustu co piszesz i jak to robisz. :) Zapraszam do mnie.
    http://blondynkapiszeiwidzi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurtka prezentuje się świetnie *.*
    wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam parę rzeczy od Tommy'ego z lumpeksu - np. bluzki, które są naprawdę dobre jakościowo :) A Twoja kurtka wygląda świetnie :)

    http://crafty-zone.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Szczerze mówiąc nigdy nie dałabym tyle za kurtkę, stawiam na zwykłe, a ta dodatkowo w nie moim stylu, ale jeśli Tobie się podoba to okej! :D

    http://seethelifeofthisbetterparties.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Naprawdę fajny blog i ciekawe posty!!!
    Zapraszam do mnie!!!
    http://poprostuwikusia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń